"Przygody i wędrówki Misia Uszatka"- tom1
opowiadanie trzydzieste trzecie
"Choinka od Dużego Niedźwiedzia."
Na dobranoc - dobry wieczór
Miś pluszowy śpiewa Wam.
Mówią o mnie Miś Uszatek,
Bo klapnięte uszko mam.
Jestem sobie mały miś, gruby miś,
Znam się z dziećmi nie od dziś
Jestem sobie mały miś, śmieszny miś,
Znam się z dziećmi nie od dziś!
- Dużo mamy zabawek na choinkę - cieszył się Jacek.
- Ale drzewko nasze jest małe - powiedziała Zosia - Przydałoby się większe drzewko.
Usłyszał tę rozmowę Miś.
Pomyślał: "Pobiegnę do lasu po większe drzewko, znam przecież drogę. A tam widziałem latem dużo zielonych drzewek."
Idzie Miś i ciągnie pod górę saneczki. Rozgląda się dookoła: "Gdzie są te piękne drzewka? Czemu teraz takie brzydkie i suche?".
Naraz usłyszał Miś gruby głos tuż za sobą:
- Czego tu szukasz, mój mały?
Podniósł Miś głowę i zobaczył Dużego Niedźwiedzia. Już, już miał ochotę uciekać nasz mały niedźwiadek. Spostrzegł jednak, że Duży Niedźwiedź uśmiecha się przyjaźnie i, że wcale nie jest groźny. Więc Miś opowiedział Dużemu Niedźwiedziowi o tym, po co przyszedł do lasu. I o swoim zmartwieniu, że drzewka teraz nie są zielone.
- Oj, Misiu! Misiu! - roześmiał się uży Niedźwiedź, aż w lesie zadudniło. - Przecież widziałeś, jak jesienią opadały liście z drzew. Drzewka teraz śpia. Chodź ze mną, dam ci drzewko, które ma zamiast liści igiełki. Dam ci choinkę.
I dał Duży Niedźwiedź Misiowi piękną choinkę.
Siadł Miś na saneczki. Pchnął go lekko Duży Niedźwiedź i Miś zjechał z górki wprost przed dom Jacka i Zosi.
Autor: Czesław Janczarski
Ilustracje: Zbigniew Rychlicki
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 1960 rok
Opowiadanie pochodzi z pierwszego tomu serii o Misiu Uszatku.