Bocheneczek
ludowa bajka rosyjska
spisana przez Tołstoja
![]() |
Ilustracja: W. Kurczewski |
Żyli sobie dziad z babą. Pewnego razu dziad rzecze do baby:
– Pójdź no babko, poszperaj w koszyku, popatrz po zagrodzie,
czy nie nazbierałoby się mąki na bochenek.
czy nie nazbierałoby się mąki na bochenek.
Wzięła baba miotełkę, po koszyku poszperała,
po zagrodzie popatrzyła i nazbierała całe dwie garście mąki.
Zagniotła mąkę na śmietanie, zrobiła bocheneczek,
podsmażyła na maśle i położyła na okno , żeby się wystudził.
podsmażyła na maśle i położyła na okno , żeby się wystudził.
Bocheneczek leżał, leżał, aż w końcu wziął i się potoczył – z okna na ławę,
z ławy na podłogę, po podłodze do drzwi, hop przez próg do sieni,
z sieni na ganek, z ganku na podwórko, z podwórka za bramę
i dalej, dalej hen hen...
Ilustracja Марианна Беляева |
Toczy się Bocheneczek po drodze, spotyka zająca:
– Ej, Bocheneczku! A ja cię zjem!
– Nie zjesz mnie, zającu.
Zaśpiewam ci piosenkę:
„Jestem bocheneczek
wyszperany w koszyku,
wypatrzony w zagrodzie,
zagnieciony na śmietanie,
podsmażony na maśle,
ostudzony na oknie.
Dziadkowi uciekłem,
Babce uciekłem,
Tobie, zającu, też ucieknę!”
I potoczył się dalej – i tyle go zając widział!
Toczy się bocheneczek, spotyka wilka:
– Ej, bocheneczku! A ja cię zjem!
– Nie zjesz mnie, szary wilku.
Ilustracja Марианна Беляева |
Zaśpiewam ci piosenkę:
„Jestem bocheneczek,
wyszperany w koszyku,
wypatrzony w zagrodzie,
zagnieciony na śmietanie,
podsmażony na maśle,
ostudzony na oknie.
Dziadkowi uciekłem,
Babce uciekłem,
zającowi uciekłem,
Tobie, wilku, też ucieknę!”
I potoczył się dalej – i tyle go wilk widział!
Toczy się bocheneczek, spotyka niedźwiedzia:
– Ej, bocheneczku! A ja cię zjem!
– Gdzie tam tobie, koślawemu, mnie zjeść!
„Jestem bocheneczek
wyszperany w koszyku,
wypatrzony w zagrodzie,
zagnieciony na śmietanie,
podsmażony na maśle,
ostudzony na oknie.
Dziadkowi uciekłem,
Babce uciekłem,
zającowi uciekłem,
wilkowi uciekłem
Tobie, niedźwiedziu, też ucieknę!”
![]() |
Ilustracja Марианна Беляева |
I potoczył się dalej – i tyle go niedźwiedź widział!
Toczy się bocheneczek, spotyka lisicę:
– Hej, bocheneczku, gdzie się tak toczysz?
– A tak toczę się po drodze.
– Bocheneczku, zaśpiewaj mi piosenkę!
Bocheneczek zaśpiewał:
„Jestem bocheneczek
wyszperany w koszyku,
wypatrzony w zagrodzie,
zagnieciony na śmietanie,
podsmażony na maśle,
ostudzony na oknie.
Dziadkowi uciekłem,
Babce uciekłem,
zającowi uciekłem,
wilkowi uciekłem
niedźwiedziowi uciekłem.
Przed tobą, lisico,
nietrudno uciec! "
A lisica na to:
– Ach, jaka piękna piosenka, ale ja słabo słyszę.
Bocheneczku, usiądź mi tu na nosie i zaśpiewaj jeszcze raz, ale głośniej.
Bocheneczek wskoczył lisowi na nos i zaśpiewał głośniej tę samą piosenkę.
A lisica znów do niego:
– Bocheneczku, usiądź mi na języku i zaśpiewaj jeszcze raz.
Bocheneczek wskoczył lisicy na język, a lisica go – haps! – i zjadła.
W Rosji ta bajeczka znana jest pod tytułem "Kołobok", czyli kołaczyk.
Przeczytaj też bajki z innych zakątków świata w zakładce:
Dzięki za bajkę mojego dzieciństwa!
OdpowiedzUsuńRównież miło mi się kojarzy, bo także pamiętam ją z dzieciństwa:)
UsuńTo nie jest bajka mojego dzieciństwa, ale bardzo mi się podoba - oprócz mądrości ludowej jest melodyjno-uspokajająca. Mam wrażenie, że powtarzająca się kwestia jest jak refren spokojnej piosenki.
OdpowiedzUsuń