"Przygody i wędrówki Misia Uszatka" - tom 1
opowiadanie czwarte
"Bałwanek."
Na dobranoc - dobry wieczór
Miś pluszowy śpiewa Wam.
Mówią o mnie Miś Uszatek,
Bo klapnięte uszko mam.
Jestem sobie mały miś, gruby miś,
Znam się z dziećmi nie od dziś
Jestem sobie mały miś, śmieszny miś,
Znam się z dziećmi nie od dziś!
Woła Misia:
- Uszatku! Dziś jes piękna pogoda wyjdź na spacer!
Miś Uszatek zaprzyjaźnił się z Bałwankiem. Codziennie go odwiedza. Przynosi mu różne podarunki. Raz przypiął mu guzik z kolorowych papierków do białej kapoty. Innym znów razem przyniósł piórko do kapelusza.
Pewnego dnia przygrzało mocniej słonko. Śnieg zaczął tajać. Kap - kap..., pociekła woda z lodowych sopli, a z czarnych oczu Bałwanka zaczęły spływać szare łzy.
- Uszatku, ratuj! - prosi Bałwanek przyjaciela - Słońce zrobi ze mnie kałużę...
Poszedł Miś Uszatek po rozum do głowy. I rozum doradził mu tak: "Trzeba osłonić Bałwanka przed słonecznym blaskiem. Najlepiej zrobi to parasol."
Minęło kilka chwil i oto stoi już Bałwanek pod parasolem, w cieniu. Będzie stał teraz długo. Może, aż do wiosny.
Autor: Czesław Janczarski
Ilustracje: Zbigniew Rychlicki
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 1960 rok
Opowiadanie pochodzi z pierwszego tomu serii o Misiu Uszatku.














