Chłopiec i smok
bajka grecka
Kiedyś, bardzo dawno temu, żył sobie biedny człowiek, który miał dwóch synów. Bracia nie lubili się nawzajem. Starszy brat nienawidził najmłodszego, bo ten był znacznie mądrzejszy i sprytniejszy. Pewnego dnia, gdy szli skrajem lasu, starszy brat wyjął zza pazuchy konopny sznur i przywiązał swego młodszego brata do drzewa.
- Tutaj zostaniesz na zawsze! - krzyknął - i mam nadzieję, że umrzesz z głodu, zanim ktokolwiek cię znajdzie.
Chłopiec przez cały dzień był przywiązany do drzewa. Dopiero wieczorem dostrzegł go pastuch, który zganiał owce z pastwiska.
Ulitował się nad chłopcem, rozwiązał sznur i zapytał:
- Jak to się stało, że jesteś przywiązany do tego drzewa? Czy to sprawka jakiś złodziejaszków?
-Nie - odpowiedział chłopiec - jestem tu przywiązany z całkowicie innego powodu. Moje plecy były garbate. Przywiązałem się więc do drzewa, żeby je wyprostować. Jak widzisz podziałało! - i to mówiąc, żartowniś wyprostował się jeszcze bardziej. - Mówię ci, to świetne lekarstwo!
- Czy ja też mogę spróbować? - zapytał pastuch mając na uwadze swój krzywy kręgosłup.
- Możesz... - odrzekł mocno zdziwiony chłopiec.
- Przywiąż mnie więc do drzewa, bardzo proszę. Może i moje plecy się wyprostują.- ucieszył się niemądry pastuch.
- Z wielką przyjemnością! - odparł chłopak.
Parę chwil później, pastuch był już tak mocno przywiązany do drzewa, że nie mógł się poruszyć.
- Gotowe! - poinformował go chłopiec- musisz tu zostać, dopóki nie zniknie garb.
I śmiejąc się z ludzkiej naiwności, odszedł zabierając owce. A pastuch głośno lamentował nad swoją głupotą, która tak łatwo sprawiła, że wpadł w pułapkę. Niestety, nie był w stanie nic zrobić, by dać łobuzowi nauczkę.