Ganida się głodzi
bajka haitańska
W lesie żyła hiena. Zwano ją Ganida, bo nocami, jak była głodna, strasznym głosem wyła do księżyca: gani-i-i, gani-i-i! Była drapieżna, silna i zła, tak że wszyscy jej się bali. I żył sobie też w tym lesie króliczek, imieniem Mali. Pewnego razu tygrys zabił słonia. Hiena tak się objadła, tak się objadła mięsem, że ruszać się nie mogła z obżarstwa, a była gruba jak hipopotam.
"Ganida, Ganida Spaśna jak wieprz, Ganida, Ganida, Zjedz jeszcze pieprz! "— wołały papugi kakadu zanosząc się od śmiechu, a wszyscy mieszkańcy lasu im wtórowali.
Ganida zawstydziła się bardzo i postanowiła się odchudzać. Kiedy tak rozmyślała nad tym, nagle z krzaków wyskoczył królik Mali. Skłonił się grzecznie i mówi:
— Kumo Ganido, czemuś taka smutna?
Ganida na to:
— Wiesz co, mój mały? Postanowiłam schudnąć, tylko nie wiem, jak to zrobić.
— Ależ to bardzo proste! — wykrzyknął Mali. — Wystarczy nie jeść dzień, dwa i już się schudnie.
— Jak to? — pyta Ganida. — Nic nie jeść?
— Nic a nic — mówi Mali. — O, dla mnie to nie nowina, ja czasem potrafię i tydzień nic do ust nie wziąć. Taką mam silną wolę. Jak sobie coś postanowię, to żeby tam nie wiem co, muszę to wykonać i kwita! Taki już jestem. Ale tyś, kumo, nieprzyzwyczajona, przywykłaś jeść dużo i tłusto, to ci będzie trudniej.
— Głupiś — mruknęła hiena przeciągając się leniwie — zobaczysz, jeszcze ciebie prześcignę, jak się zacznę głodzić.
— O nie rób tego, droga kumo, szkoda by cię było, gotowaś się rozchorować. Co innego ja, ja w ogóle nie potrzebuję jedzenia.
— Jak to, nie potrzebujesz jedzenia? — wyszczerzyła zęby hiena. — Nie wierzę!
— Wyobraź sobie, kumo Ganido, że ja po prostu jem dla towarzystwa, tylko dlatego, że inni jedzą, ale nie mam w ogóle apetytu i mógłbym wcale nie jeść, po prostu nie odczuwam nigdy głodu.
— Et, gadanie — mówi hiena. — Nie wierzę.
— Ano, załóżmy się — rzekł Mali — kto z nas dłużej wytrzyma bez jadła i picia.
— Doskonale — mówi Ganida. — Załóżmy się.
Królik podskoczył i powiada:
— Moja przyjaciółka, małpka rezus, przybije zakład.
Tak się też stało. Małpka rezus przybiła i wnet po całym lesie rozniosła się wieść o dziwnym wydarzeniu: Ganida się głodzi. Założyła się z Malim, kto dłużej wytrzyma. Wszędzie rozlegały się wołania, porykiwania, bzykania, ćwierkania, pohukiwania wśród buszu. Hienie i królikowi zbudowały zwierzęta, wybrane na świadków, specjalne dwie chatki, kryte trzciną, bez drzwi i okien, z małym, szczelnie zamkniętym otworem w dachu.